środa, 21 maja 2014

Olej lniany

Wszyscy rozpisują się o oleju kokosowym, jaki to on cudowny i na wszystko dobry. Zgadzam się, dużo na ten temat poczytałam, sama używam go od czasu do czasu i rzeczywiście ma dobre właściwości. Jednak zanim zaczniemy doceniać to co obce (w Polsce kokosów nie mamy) to najpierw zapoznajmy się z tym co sami posiadamy. Być może już gdzieś słyszeliście o oleju lnianym, bo od pewnego czasu i o nim zaczęło się robić głośno, ale jeśli Wam te informacje uciekły to zapraszam do zapoznania się z tym postem.


 


Olej lniany jest tłoczony na zimno z nasion lnu. Taki rodzaj tłoczenia (w niskiej temperaturze) sprawia, że wszystkie dobra zachowują swoje właściwości. Trzeba go przechowywać w ciemnej butelce, z dala od światła. Jego okres przydatności jest zazwyczaj krótki - w przypadku mojego jest to tylko 30 dni po jego otwarciu. Ten olej ma barwę złotawo-żółtą i zapachem oraz smakiem przypomina mi migdały.

Głównym i bardzo drogocennym składnikiem tego oleju są nienasycone kwasy Omega-3, których zazwyczaj w naszej diecie brakuje. Omega-3 chroni nasz organizm przed nowotworami, obniża cholesterol, zmniejsza ryzyko nadciśnienia i zapobiega miażdżycy. Możecie sobie teraz pomyśleć "ale my jesteśmy młodzi, na razie tego nie potrzebujemy, bo te choroby nam nie grożą", pamiętajcie jednak - to tak jak ze zmarszczkami - lepiej zapobiegać, niż się później z tym użerać. 





Olej lniany zawiera również cenne lignany, które pomagają utrzymać równowagę hormonalną, ułatwiają proces trawienia oraz łagodzą objawy hemoroidów i wrzodów żołądka. W oleju zawarta jest również witamina E, która wpływa pozytywnie na naszą urodę - skórę, włosy i paznokcie.

Tym olejem można działać od wewnątrz jak i od zewnątrz. Można pić np. 2-3 łyżeczki dziennie lub smarować sobie nim paznokcie i olejować włosy. Z początku słabo radziłam sobie z przełykaniem oleju (straszne uczucie), ale z czasem się przyzwyczaiłam, ponieważ nic mnie to nie boli i niewiele kosztuje, a bardzo dobrze wpływa na mój organizm i samopoczucie.


Czy Wy pijecie jakieś oleje, lub używacie zewnętrznie (na paznokcie, włosy)?



Pozdrawiam!


5 komentarzy:

  1. Kurczę, gdzieś obił mi się o uszy ten olej. Zainteresowałaś mnie nim, będę musiała go zakupić jak wrócę do domu.
    Ja nakładam jedynie arganowy na włosy. Pozdrawiam :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mama ( bo chwilowo z nia mieszkam ) kae mi go pić, a ja mam 24 lata i nie da rady :) Z chęcią dodaję go do sałatek i co jakiś czas racze mojego psa nim ( widząc po nim działa super bo Buddy ma lśniąca i zdrową sierść ) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię go w sałatkach, a z tym psem to ciekawe, chyba mojemu też dam, bo strasznie mu sierść wypada.. Dzięki za pomysł!

      Usuń
  3. Nigdy nie używałam ale na picie bym się raczej nie skusiła :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu wszystkiego warto spróbować ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...